Monthly Archives Sierpień 2015

Co powinno być celem ludzkości?

W każdym społeczeństwie taki czy inny system etyczny stanowi zarazem podsystem cybernetyczny, a mianowicie analogon „programu” w samoste- rującym się układzie, ponieważ sterowanie – tak samoistne, jak i „zadane” – bez „programu” nie może się obejść. Poza człowiekiem „program” taki zapisany jest przede wszystkim w DNA, u człowieka zaś w pamięci osobniczej i mechanizmach społecznych. Niespójność zachodząca pomiędzy parametrami potencjału układu (systemu), jak rozwój kulturowy, naukowo-techniczny i ekonomiczny, a „parametrem” etyki doprowadza do sytuacji, kiedy to – z braku lub niewydolności programu – informacje „na wejściu” nie wyzwalają prawidłowego sprzężenia, co w efekcie nie daje „na wyjściu” należytej, spójnej ze względu na cel, reakcji. Daje to sytuację po- dobną do tej, kiedy niesprawny mózg nie jest zdolny do właściwego rozeznania wpływających doń bodźców (informacji) ze środowiska, mimo że receptory, efektory i całe sterowane przez niego ciało jest w pełni sprawne.

Znaczenie filozofii

Filozofia, oprócz znaczenia podstawowego, winna mieć, i ma, znaczenie praktyczne, jest bowiem narzędziem poznania. I jakkolwiek intencja poznawania (procesu poznawczego) może być „bezinteresowna”, to jednak sama zdolność poznawcza człowieka – ostatecznie – służy jego przetrwaniu. Jest skomplikowaną, wysublimowaną, ale przecież pierwotną funkcją i właściwością nawet najprostszych organizmów żywych. Czy więc tego chcemy, czy nie, poznawanie świata i samych siebie nawet za pomocą tak syntezującego narzędzia, jakim jest filozofia – służy przetrwaniu przez wymuszone prawem ewolucji doskonalenie się. Oczywiście to „doskonalenie się” należy rozumieć bardzo pojemnie i wielozakresowo.

Geosfera

Kształt naszej planety określa się mianem „lekko gruszkowatej geoidy” o powierzchni 510 min km2 i objętości 1083 mld km3, obwodzie nieco ponad 40 tys. km i promieniu ponad 6 tys. km. Jej wagę oblicza się na 6 tys. trylionów ton. Ziemia, oprócz Merkurego, ma największą gęstość w stosunku do wody – 5,52. Krąży po orbicie wokółsłonecznej między 147 min km (punkt najbliższy Słońca) a 152 min km jako trzecia z kolei planeta. Wykonuje przy tym obrót wokół własnej osi (dobowy), przy czym nachylenie osi ziemskiej podlega cyklicznym zmianom.

Lekarze i humaniści wciąż są pełni niepokoju o losy świata

Lekarze zdają sobie sprawę, że sami są już dziś bezsilni w poszukiwaniu sposobów zmiany naszych środowisk na lepsze, to znaczy zdrowsze, podobnie jak stosunków międzyludzkich. Poszukują przeto sprzymierzeńców zarówno wśród przedstawicieli nauk ścisłych, jak i humanistycznych oraz wśród ludzi sztuki. Pierwsi – jak wiemy – budują świat maszyn często w oderwaniu od potrzeb zdrowia ludzi. A zagrożenia płynące z nauki i techniki rozwijających się obok ludzi, a nie dla ludzi grożą samounicestwieniem, ponieważ odkrywane w warsztatach uczonych maszyny mogą stać się przyczyną nowych cierpień ludzkości. Drudzy – budują świat stosunków międzyludzkich i skale wartości, nadając kształt kryteriom wartości społecznych, ale często nie dostrzegają potrzeb zdrowia. Nauki medyczne, spełniając niejako rolę ogniwa wiążącego te dwie dziedziny ludzkiej działalności ze sobą, pozwalają dostrzec niepokojące zjawiska, jakie występują w strukturze współczesnego świata i podjąć próby terapii.

Zagrożenia spowodowane nasilającymi się procesami integracyjnymi

Konieczny jest więc nowoczesny, czyli światły (bo tkwimy ciągle w prymitywnym) system wartości, uwzględniający także stosunek do świata zewnętrznego, i to stosunek głęboko etyczny, oparty na samopoznaniu. Wynika stąd – podobnie jak z wszelkich nakazów moralych – że system po- winności i obowiązków dotyczyć powinien nie tylko ego- i antropocen- trycznie człowieka i społeczeństwa, lecz także wszystkich elementów środowiska.

Człowiek historyczny w porównaniu z czasem ewolucji genowej

Człowiek historyczny w porównaniu z czasem ewolucji genowej i „rewolucji” chromosomalnej, która go człowiekiem uczyniła, jest bardzo młody: liczy chyba nie więcej jak 10 tys. lat. W tak krótkim okresie zdołał jednak nie tylko sięgnąć dłonią Księżyca, stworzyć wspaniałe dzieła sztuk i nauk oraz nieco dźwignąć się moralnie i etycznie w rozwoju społecznym, ale i wymordować setki milionów swych bliźnich w toku wojen i ludobójstw i zadać biosferze wiele niemal śmiertelnych ciosów – przez co sam cierpi w wyniku chorób wyzwolonych przez samego siebie, ulega przedwczesnym zgonom z powodu tych chorób, a także innych okoliczności związanych z cywilizacją. W skali światowej zdążył drastycznie pogłębić przepaść między biednymi a bogatymi, sytymi a głodnymi, oświeconymi i analfabetami. Dokonawszy ewolucyjnego skoku od maczugi do bomby termojądrowej, mikroprocesorów, laserów i rakiety księżycowej, stanął jakby na ostrym zakręcie swych dziejów, powiedzmy ze skromnością – ogłupiały i nieszczęśliwy, jak dziecko, które biegnąc za barwnym motylem zapędziło się w głęboki fas i chwyciwszy wreszcie motyla, stoi z nim w rączce i płacze, nie wiedząc dokąd się udać…

Atmosfera

Powłoka gazowa otaczająca naszą planetę – zwana atmosferą – ma z różnych względów grubość niejednakową. Przyjmuje się, że sięga ona kilkudziesięciu tysięcy kilometrów. W tej gazowej otoce, pozostającej w stałych i niezmiernie istotnych związkach zarówno z siłami kosmosu, jak i samej Ziemi (jej grawitacji, magnetyzmu, lądów i oceanów) zachodzą zjawiska w wielkiej i małej skali, pełniące rolę potężnego motoru cyrkulacji materii i energii, do której to cyrkulacji ziemskie życie jest odwiecznie i ściśle dostosowane.

Ewolucja kulturowa uwarunkowana jest wiedzą empiryczną i naukową

Już Sokrates mawiał o wiedzy, że „jest cnotą i każdy jej przyrost jest wartością samą w sobie”. Ale wiedza i wzbogacana dzięki niej świadomość tworzą „rozumną jakość”, która wyposażona jest w umiejętność wytyczania celów i realizowania ich właśnie dzięki wiedzy.

Wyjątkowość człowieka – ciąg dalszy

Nauka przyjmuje istnienie dwóch największych ewolucyjnych transcendencji. Pierwsza – to powstanie życia z materii nieożywionej („z prochu”). Druga – to powstanie ludzi w świecie zwierząt. Dalszą ewolucję Teilhard de Chardin przewidział jako rozwój w kierunku punktu Omega. Prawdopodobnie też ludzkość samotnie zdąża „ku swemu nieodgadnionemu, bliskiemu lub odległemu finałowi”.

Zagrożenia chemiczne cz. III

Rosnąca ilościowo ludzkość – w sytuacji, kiedy coraz więcej ziemi uprawnej przeznacza się na cele pozarolne – zmuszona do pogoni za coraz większą ilością pożywienia, produkuje coraz więcej nawozów sztucznych, a wśród nich ogromną ilość nawozów azotowych. Stosowanie tych nawozów, uważane już niemal za „modny” trend naszej epoki przy lekceważeniu alternatywnych metod agrotechniki w ramach tzw. rolnictwa biodynamicznego, prowadzi do podwójnego, wysoce negatywnego skutku. Pierwszy – to zdrowie ludzkie, o czym już wspomnieliśmy. Drugie – to tzw. zmęczenie gleb, także ostatecznie uderzające w samego człowieka. Z danych FAO (Światowa Organizacja Rolnictwa i Wyżywienia przy ONZ) wynika, że w 1960 r. ludzkość zużyta 2 tysiące megaton (czyli 2 tysiące milionów = 2 miliardy ton) nawozów azotowych. W roku 1974 już 40 tysięcy megaton, zaś w roku 2000 zużyje prawdopodobnie trzysta tysięcy megaton, czyli 300 miliardów ton!

Paradygmat

Konsekwencją tego podejścia jest prawda, w myśl której zrozumienie spraw zdrowia i choroby – zarówno jednostek, jak i społeczności – wymaga zrozumienia świata, w którym tkwi system osobnik – populacja. Przez pojęcie „system” rozumiemy wyodrębniony ze środowiska zbiór elementów wraz z istniejącymi między nimi relacjami oraz ich właściwościami. Przez „środowisko” natomiast rozumiemy to wszystko, co nie będąc organizmem (nie należąc do niego), stanowi o tym organizmie w ciągach przyczynowo-skutkowych różnych zależności.

Homeostaza, czyli funkcja równowagi systemu człowiek – biosfera

Jakość życia jest czymś więcej niż tylko wolnością od głodu czy chłodu albo wolnością od cierpień, okaleczeń i przedwczesnych zgonów. Jest nią bowiem także dążenie do samostanowienia o sobie i do możliwości współdecydowania o sprawach swoich najbliższych, swojej grupy społecznej, swego państwa i międzynarodowej społeczności. Jest nią też wysublimowane poczucie współodpowiedzialności za losy innych ludzi i tym samym za swój własny los. O zdrowej jakości życia decyduje zatem poziom sumienia ekologicznego, które znamienne jest nie tylko dla intelektualnego, ale i pozytywnie emocjonalnego stosunku do każdej formy żywej materii, a nie tylko dla człowieka.

Przedmioty poznania naukowego

Niekiedy uważa się tę teorię nawet za szkodliwą, bo postulowana przez nią nieredukowalność praw i zjawisk dotyczących wyższych poziomów organizacji do niższych, społecznych do biologicznych, a biologicznych do fizykochemicznych utrudnia rozwój nauki i hamuje postęp wiedzy.