Daily Archives 20 sierpnia 2015

Lekarze i humaniści wciąż są pełni niepokoju o losy świata

Lekarze zdają sobie sprawę, że sami są już dziś bezsilni w poszukiwaniu sposobów zmiany naszych środowisk na lepsze, to znaczy zdrowsze, podobnie jak stosunków międzyludzkich. Poszukują przeto sprzymierzeńców zarówno wśród przedstawicieli nauk ścisłych, jak i humanistycznych oraz wśród ludzi sztuki. Pierwsi – jak wiemy – budują świat maszyn często w oderwaniu od potrzeb zdrowia ludzi. A zagrożenia płynące z nauki i techniki rozwijających się obok ludzi, a nie dla ludzi grożą samounicestwieniem, ponieważ odkrywane w warsztatach uczonych maszyny mogą stać się przyczyną nowych cierpień ludzkości. Drudzy – budują świat stosunków międzyludzkich i skale wartości, nadając kształt kryteriom wartości społecznych, ale często nie dostrzegają potrzeb zdrowia. Nauki medyczne, spełniając niejako rolę ogniwa wiążącego te dwie dziedziny ludzkiej działalności ze sobą, pozwalają dostrzec niepokojące zjawiska, jakie występują w strukturze współczesnego świata i podjąć próby terapii.

Zagrożenia spowodowane nasilającymi się procesami integracyjnymi

Konieczny jest więc nowoczesny, czyli światły (bo tkwimy ciągle w prymitywnym) system wartości, uwzględniający także stosunek do świata zewnętrznego, i to stosunek głęboko etyczny, oparty na samopoznaniu. Wynika stąd – podobnie jak z wszelkich nakazów moralych – że system po- winności i obowiązków dotyczyć powinien nie tylko ego- i antropocen- trycznie człowieka i społeczeństwa, lecz także wszystkich elementów środowiska.