Daily Archives 18 października 2015

Ewolucja genowa – ciąg dalszy

Nie znamy, i pewnie znać nie będziemy nigdy, owego „pierwszego momentu” zaistnienia probiontu (pierwociny życia), który uzyska! stan swoistej energetycznej i biochemicznej suwerenności wobec otoczenia, także przez oddzielenie od środowiska rodzajem jakiejś „błony”. Zresztą i tego rodzaju granule (kaocerwaty) udaje się otrzymywać w laboratoriach, z tym że są one pozbawione cechy najistotniejszej – możliwości stałej przemiany i wy- miany materii i energii z otoczeniem, czyli homeostazy, a ponadto – cechy osobniczego rozmnażania się, choćby przez zwykle podziały, ale takie, które by potomnej ..granuli” przekazywały taki komplet informacji osobniczej, jaki konieczny jest do uzyskania gatunkowego podobieństwa, niezbędnego do dalszego inicjowania tego procesu podziału. A pierwsza cząstka „żywa”, aby właśnie być żywą – te obydwie cechy musiała z pewnością mieć. Warunkiem i wyróżnikiem życia jest więc rozwój, od rozmnażania począwszy, które jest warunkiem sine qua non.