Człowiek nigdy nie przestanie szukać swej przeszłości

Zauważmy przy tym, że powstanie nowego gatunku jest związane z mutacją ch ro m oso m a I n ą, której skutki są znacznie głębsze niż w wypadku mutacji genowej. Mutacja ta ma charakter nie ciągły, lecz katastroficzny. Powoduje ona inny charakter propagacji niż w mutacjach ewolucyjnych, genowych, w których zmiana natury selekcyjnej miała charakter adaptacyjny i była szybko upowszechniana. Okazuje się, że mutacje chromosomal- ne, którym jako gatunek ludzki zawdzięczamy istnienie, były wyrazem nie tyle zmian mutacyjno-selekcyjnych, co swego rodzaju zmianą „katastroficzną”. Tradycyjna neodarwinowska koncepcja, przedstawiająca ciągły proces zmian opartych na selekcji naturalnej i mutacjach, jest mniej prawdopodobna niż obecna, nowa teoria, wynikająca z analizy struktury i funkcji chromosomów jako nośników substancji dziedzicznej, czyli tzw. kariologia porównawcza (A. Wierciński „Antropogeneza i ewolucja cywilizacji”. 1981: Dit- furth, 1976).

Nie umiemy jeszcze dzisiaj z całą pewnością orzec, kiedy po raz pierwszy w dziejach życia pojawił się gatunek ludzki. Od dziesiątków lat trwają niesłychanie kosztowne i skomplikowane badania oraz poszukiwania pale- ontologiczno-antropologiczne i archeologiczne oraz wiele innych, poszukiwanie bowiem przeszłości gatunku ludzkiego to dziedzina niemal modelowo międzydyscyplinama. Granicę pojawienia się człowieka na Ziemi niejednokrotnie przesuwano do tyłu, by aktualnie dojść do czasu ok. 3 milionów lat temu. Przy czym nadal trwają i trwać będą zapewne spory, od jakiej właściwie cechy antropologiczno-anatomicznej „liczyć” czas człowieka… Szukano i szuka się zaciekle tzw. brakującego ogniwa – najprzód między gatunkami małp a człowiekiem, później zaś między osobnikami z pewnością jeszcze nie-ludzkimi a osobnikami już z pewnością ludzkimi, a także między prymitywnymi przodkami-ssakami, które podejrzewa się, że mogły dać początek linii rozwojowej prowadzącej do człowieka. Trwały i trwają fascynujące spory, fascynujące znaleziska od czasu do czasu rozbijają istniejące dotąd teorie.

Zapewne nigdy człowiek nie przestanie szukać swej przeszłości. Zostawmy jednak ten problem, z konieczności, specjalistom. Powiedzmy tylko tyle, zwłaszcza tym, którym poniżające wydaje się wywodzenie organizmu człowieka od małpich przodków, że obecne osiągnięcia naukowe raczej skłaniają nas do przekonania, że człowiek powstał nie z małpiej, ale zupełnie swoistej, innej linii rozwojowej, z innego konaru – tego samego wszakże pnia, jakimi są ssaki.

Dla nas interesujące i konieczne będzie w tym miejscu zastanowienie się nad budulcem ludzkiego ciała, niezależnie od tego, kiedy właściwie i gdzie po raz pierwszy pojawił się gatunek człowieka. Jest to bowiem ważne ze względu na późniejsze zrozumienie zjawisk zdrowia i choroby, będących przedmiotem medycyny teraz i, oczywiście, w przyszłości.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>