Geosfera

Kształt naszej planety określa się mianem „lekko gruszkowatej geoidy” o powierzchni 510 min km2 i objętości 1083 mld km3, obwodzie nieco ponad 40 tys. km i promieniu ponad 6 tys. km. Jej wagę oblicza się na 6 tys. trylionów ton. Ziemia, oprócz Merkurego, ma największą gęstość w stosunku do wody – 5,52. Krąży po orbicie wokółsłonecznej między 147 min km (punkt najbliższy Słońca) a 152 min km jako trzecia z kolei planeta. Wykonuje przy tym obrót wokół własnej osi (dobowy), przy czym nachylenie osi ziemskiej podlega cyklicznym zmianom.

Obracając się wokół środka Ziemi – w kierunku przeciwnym do jej obrotu – oś ziemska w ciągu 26 tys. lat zakreśla w przestrzeni dwa stożki zetknięte swymi wierzchołkami w środku Ziemi. Innymi słowy, planeta zachowuje się jak gigantyczny bąk – żyroskop, a zjawisko odchylania się osi nazwane jest precesją, wywołaną przez boczne przyciąganie Słońca i Księżyca (Świdziński, 1977).

Planeta ma strukturę warstwową i zachodzą w niej swoiste procesy „życia” geologicznego. Najprzód możemy wyróżnić w niej jądro (zewnętrzne i wewnętrzne) oraz skorupę. Wierzchnią warstwę skorupy (do 100 km głębokości) nazywamy litosferą, a warstwę głębszą – płaszczem. Obie te warstwy rozdziela tzw. strefa nieciągłości Mohorovićicia. W litosferze znajdują się różne typy skał, również usytuowanych warstwowo, jak skały osadowe, granitowe (sial) i bazaltowe (sima). Im lżejsze warstwy skalne, tym wyżej się wznoszą nad powierzchnię ziemi, ale zarazem tym głębiej sięgają ich „korzenie” zanurzone w półpłynnym płaszczu. W pewnym sensie można powiedzieć, że lżejsze warstwy skorupy „pływają” w cięższych, zachowując przy tym tzw. równowagę izostatyczną. Jest to jednak równowaga dynamiczna, podlegająca silnym zachwianiom i kompensacjom.

Nie wchodząc w szczegóły, powiedzieć można, że litosfera znajduje się w bardzo powolnym, ale ciągłym, jak gdyby „pulsacyjnym” ruchu. Dodajmy do tego tzw. wędrówki kontynentów, zjawiska wulkaniczne, zachodzące nieustannie zjawiska naprężeń i rozprężeń tektonicznych (trzęsienia ziemi), powolną, ale równie nieustanną „wymianę” pionową różnych skał i ich przeobrażenia, procesy górotwórcze, procesy erozyjne i denudacyjne (obnażające), osadzanie, zjawiska cieplne we wnętrzu Ziemi, związane z rozpadem pierwiastków promieniotwórczych i ogromnymi ciśnieniami, a także – prawdopodobnie – z aktywnością termiczną jądra, a otrzymamy przybliżony zaledwie w ogólnych zarysach (lecz wystarczających dla wyobraźni) obraz gry potężnych sił przyrody, wobec których, jako ludzkość, jesteśmy dotąd w zasadzie bezsilni, chociaż pośrednio i niezamierzenie potrafimy już w grę tych sił wprowadzać zakłócenia powodujące kataklizmy. A o rozmiarach tych sił niech świadczą dwie informacje. Wybuch wulkanu Krakatau (1883) wyzwolił energię rzędu 1000 bomb termojądrowych, zaś energia bomby atomowej zrzuconej na Hiroszimę „ledwie wystarczyła- by… aby wywołać przelotny deszczyk nad średniej wielkości miastem” (Herlinger, 1978).

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>