Lekarze i humaniści wciąż są pełni niepokoju o losy świata

Lekarze zdają sobie sprawę, że sami są już dziś bezsilni w poszukiwaniu sposobów zmiany naszych środowisk na lepsze, to znaczy zdrowsze, podobnie jak stosunków międzyludzkich. Poszukują przeto sprzymierzeńców zarówno wśród przedstawicieli nauk ścisłych, jak i humanistycznych oraz wśród ludzi sztuki. Pierwsi – jak wiemy – budują świat maszyn często w oderwaniu od potrzeb zdrowia ludzi. A zagrożenia płynące z nauki i techniki rozwijających się obok ludzi, a nie dla ludzi grożą samounicestwieniem, ponieważ odkrywane w warsztatach uczonych maszyny mogą stać się przyczyną nowych cierpień ludzkości. Drudzy – budują świat stosunków międzyludzkich i skale wartości, nadając kształt kryteriom wartości społecznych, ale często nie dostrzegają potrzeb zdrowia. Nauki medyczne, spełniając niejako rolę ogniwa wiążącego te dwie dziedziny ludzkiej działalności ze sobą, pozwalają dostrzec niepokojące zjawiska, jakie występują w strukturze współczesnego świata i podjąć próby terapii.

Niezliczone ilości absurdów naszej epoki zrodziły niezliczone pytania. Nikt, jak dotąd, nie umiał znaleźć na nie odpowiedzi: ani Ojciec Medycyny, Hipokrates, ani my, gorsi jego epigoni (potomkowie i naśladowcy). Lekarze, dzięki dzisiejszej technologii, potrafią co najwyżej sprawnie „remontować” skalpelem uszkodzone fragmenty biologicznej maszyny ludzkiej, ale nie umieją dać człowiekowi filozofii, zapewniającej psychiczny spokój, równowagę, a niekiedy radość życia nieodzowną dla zdrowia. Nic zatem dziwnego, że lekarze potrafią wyleczyć pojedynczego człowieka z choroby spowodowanej raną bojową lub choroby wynikającej z głodu, ale zarazem są bezsilni w zapobieganiu ludobójczym wojnom i głodowej śmierci milionów ludzi. Nic dziwnego, że w profilaktyce, która jako doktryna wypisana jest na sztandarze lekarzy, pozostajemy bezsilni, a lekarze składając przysięgę zawodową deklarują gotowość działań, do których nie są przygotowani.

Jako drobna cząstka czteromiliardowego, gigantycznego i samosterują- cego nadsystemu, jakim jest ludzkość, zastanawiamy się przeto, dlaczego nasze życie na Ziemi jest zorganizowane tak źle przez nas, ludzi, którzy jesteśmy przecież wytworem świata stworzonego przez nas samych.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>