Miejsce w kosmosie

Zdobyto już Księżyc. Aparaty stworzone ludzką ręką przemierzają przestrzeń wokółziemską, docierają do Wenus, Marsa, Merkurego, mkną w kierunku Jowisza i Saturna, wybiegają na spotkanie komecie Halleya, krążą po wydłużonych orbitach wokół Słońca. Uczeni nieustannie podpatrują i „podsłuchują” kosmos na wszystkich długościach fal elektromagnetycznych, obserwują różne skomplikowane zjawiska zachodzące we wnętrzach gwiazd i w Słońcu, analizują skład wszelkiej dostępnej materii kosmicznej, badają formy energii docierającej z kosmosu. Jednak nigdzie dotąd nie na- trafiono na bezsporne ślady czy objawy życia pozaziemskiego. Oczywiście, nie jest wykluczone, a nawet jest prawdopodobne, że jeszcze gdzieś się rozwija wspaniałe i potężne zjawisko życia. Jednak, pozostając w zgodzie z obecnym stanem wiedzy, trzeba powiedzieć, że w dostępnym naszemu poznaniu fragmencie wszechświata ziemskie życie jest samotne, że pośród mrozu lodowatych planet, żaru słońc i nieskończonych przemian energii tylko w naszej ziemskiej „kołysce” zdołało narodzić się, rozwinąć i stawić czoło „martwocie” kosmosu – życie. Nikt nie wie, jak długi jeszcze musi upłynąć czas, byśmy mogli wkroczyć, jako kolonizatorzy, na niegościnne szlaki kosmosu. Jak mówi Stanisław Lem: „Współczesne eksploracje kosmiczne przyniosły ludzkości same rozczarowania. Księżyc okazał się całkowicie, co było po części wiadome i wcześniej, „niekolonizowal- nym” obiektem, podobnie Mars i Wenus. Propagowana przez science-flction idea kolonizacji planet w przedziale od dnia dzisiejszego do roku 2100 jest w stu procentach utopijna. Są to problemy nieprawdopodobnie trudne naukowo, nie mówiąc już o potrzebie dysponowania energiami takiego rzędu, jaki jest dla naszych technologii wręcz niewyobrażalny”.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>