Podstawy dobra

Badacze reprezentujący pogląd „behaviorystyczny” stwierdzali, że o psychice zwierząt w ogóle nie można się wypowiadać, jako że jest ona niedostępna naszemu doświadczeniu. {Nigdy nie staniemy się mrówką, żeby wiedzieć, co i jak ona czuje, przeżywa psychicznie, „myśli” itp.) i należy jedynie poprzestawać na opisie zewnętrznych form zachowania zwierząt, nie sięgając w dziedzinę „motywacji”. Lorenz zerwał z tym dość rozpowszechnionym poglądem i z iście „behaviorystyczną” pedanterią – badając zachowanie wewnątrzgatunkowe zwierząt – zaryzykował wnioski porównawcze, także „motywacyjne”, udowadniając tą metodą istnienie psychicznych procesów u zwierząt, których zewnętrzne manifestacje są w dodatku porównywalne z ludzkimi. Ba, udowodnił, że pod pewnymi względami niektóre gatunki zwierząt (np. gęsi gęgawe) przewyższają człowieka pod względem celowości t sensowności wewnątrzgatunkowego zachowania się, czyli w dziedzinie, którą w świecie ludzkim nazywamy „kulturą stosunków międzyludzkich” czy „etyką stosunków międzyludzkich”.

U podstaw bowiem „dobra” leży jego sensowność i uniwersalna celowość z punktu widzenia interesów wspólnych wszystkim ludziom. Wykazując, że etyka ludzka – jako bardzo skomplikowana i będąca na wysokim szczeblu rozwoju „umowa społeczna” – ma jednak swój „modelowy” odpowiednik w królestwie zwierząt, Lorenz „oddemonizował” nieco zjawisko „zła”, objawiając nam jego biologiczne uwarunkowania, od których nie jesteśmy i nigdy nie będziemy wolni. W ten sposób holizm Lorenza zbieżny jest z nowoczesnym spojrzeniem teorii systemów,

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>