Powolność ewolucji etycznej

Powolność ewolucji etycznej (w praktyce) ludzkości w porównaniu z rozwojem cywilizacyjnym „cywilizacji środków” jest niewątpliwa. Żeby ją przyspieszyć (a jest to pilna potrzeba naszych czasów), żeby skuteczniej „leczyć się” z tego, co zle dla jednostek i społeczeństw, trzeba poznać odpowiedź na niezwykle istotne pytanie: DLACZEGO TAK JEST? Dlaczego ten rozwój jest tak powolny, na czym polegają jego mechanizmy?

Odpowiedź na to pytanie znana jest tylko częściowo, ponieważ brak – jak dotąd – biologicznej weryfikacji podłoża tych humanistycznych treści w całości. Wiemy, że jako organizmy jesteśmy spadkobiercami niezliczonej ilości żywych pokoleń na naszej planecie. Mało kto jednak odważył się postawić tezę, że nie tylko kształt i funkcje naszych organizmów – najwszechstronniej przystosowanych i wytrzymałych spośród tych, które znamy – odziedziczyliśmy w wyniku ewolucji, lecz także pokaźny obszar naszych „czysto ludzkich” doznań, wartości i zachowań.

Ktoś może się od razu żachnąć: „Cóż mają badania nad zwierzętami do humanistycznego problemu dobra i zla w świecie ludzkim?” Tym, który udowodnił, że mają – jest profesor Konrad Lorenz, laureat nagrody Nobla z 1973 r. w dziedzinie etologii (zachowania się zwierząt). Stanowisko Lorenza jest konsekwentne wobec podstawowych przesłanek ewolucji: jakże by się to mogło stać, żeby gatunek nasz wyrósł z prazwierzęcych przodków, biorąc od nich tylko ciało? Poza tym właśnie królestwo zwierząt to jedyny dostępny nam porównawczy przedmiot badawczy, który pozwala wnioskować o ewolucji psychicznej i genetycznych źródłach zachowań człowieka wewnątrz swego gatunku.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>