Rys ewolucyjnej historii chorób

Nim zaproponujemy współczesną definicję zdrowia i choroby, chcielibyśmy prześledzić z Czytelnikiem – oczywiście ogromnie skrótowo – narastanie problemu chorób w historii człowieka. Na ten zaś użytek wystarczy takie pojmowanie choroby, jak zwykło się pojmować potocznie, a które nawet – do niedawna – właściwe było samej medycynie.

Patrząc ponownie „z lotu ptaka” musimy dostrzec, że choroby są zjawiskiem naturalnym w świecie przyrody – w królestwach roślin i zwierząt, a więc i wśród ludzi. W zasadzie tylko organizmy samożywne, tj. rośliny zielone karmiące się światłem Słońca i składnikami z wody i gleby, jako takie nie powodują bezpośrednio w innych organizmach procesów chorobotwórczych, rozumianych jako wtargnięcie do danego organizmu i rozwijanie się w nim, jego kosztem, przy jednoczesnym zatruwaniu tego organizmu metabolitami (produktami przemiany materii).

Spośród pozostałej wielkiej ilości organizmów cudzożywnych, tylko ich część – wystarczająco wszakże liczna – predystynowana jest i ewolucyjnie przystosowana do takiego istnienia i rozwoju, który odbywa się bezpośrednio kosztem innych organizmów. Na ogół jest to świat drobnoustrojów chorobotwórczych, jak bakterie i wirusy oraz bogata gama różnego rodzaju pasożytów – od poziomu pierwotniaków począwszy, na wyżej zorganizowanych zwierzętach skończywszy (np. glista ludzka, tasiemiec itp.). Wśród gatunków chorobotwórczych znajdują się także przedstawiciele świata roślin, jak np. różnego rodzaju grzyby.

Niektóre bakterie i grzyby, a także inne rośliny, w toku ewolucji – być może – zmieniły swój charakter pierwotnie pasożytniczy i – niejako zaadaptowane przez atakowane organizmy – poczęły z nimi żyć w symbiozie, czyli w obustronnie korzystnej „współpracy”. Znamy wiele przykładów takiej sytuacji, a zachodzą one w odniesieniu do roślin, zwierząt i człowieka. Na przykład w organizmie ludzkim – w przewodzie pokarmowym – egzystuje bardzo tam symbiotycznie potrzebna bakteria Escherichia coli, bakteria gnilna. O to, że pierwotnie była wyłącznie „agresorem” możemy podejrzewać ją dlatego, iż poza przewodem pokarmowym człowieka wybitnie się uzjadliwia: jeśli np. wskutek uszkodzenia jelita przedostanie się do jamy otrzewnej, powoduje wysoce niebezpieczne dla życia zapalenie otrzewnej.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>