Stosunek człowieka do innych żywych stworzeń cz. II

Dodajmy też, że skoro u części ludzi istnieją też irracjonalne, emocjonalne przesłanki dobrych uczuć wobec zwierząt, to nie powinniśmy ich lekceważyć, gdyż te źródła naszych reakcji są być może starsze niż rozum, głęboko wkodowane w nasze zamierzchłe doświadczenia biologiczne, utrwalone w pamięci osobniczej na poziomie podświadomości.

Oczywiście, nie mamy tu do czynienia z mechanizmami prostymi, ani też proces ten nie zachodzi automatycznie i jednokierunkowo, jednak z dużym prawdopodobieństwem można założyć, iż wielu ludzi odznaczających się okrucieństwem wobec zwierząt, podobne okrucieństwo przejawiać może wobec innych ludzi. Czasem jest to tylko wynik niewiedzy lub wadliwego wychowania, lecz gdyby dzisiejszy, łowiący dla rozrywki i emocji człowiek usłyszeć mógł np. krzyk wyciąganego na haku z wody tuńczyka, któremu hak wyrywa trzewia, zapewne zrewidowałby swe pragnienia tego rodzaju myśliwskich praktyk. A taki krzyk faktycznie można słyszeć za pomocą aparatury przetwarzającej ultradźwięki (transponującej je) na dźwięki sły- szalne dla ludzkiego ucha. Jest to krzyk wstrząsający I porażający, którego nie da się opisać słowami… Takim zapisem dźwiękowym dysponuje prof. Wojtusiak z Krakowa.

Tak więc wspólne człowiekowi i zwierzętom jest cierpienie fizyczne, a w stosunku do zwierząt na wyższym szczeblu ewolucyjnym – także psy- chiczno-emocjonalne. Kto widział rozpacz psa wyrzuconego przez właściciela z samochodu, psa bezskutecznie goniącego potem ten samochód, ten bez naukowych dywagacji i naukowych dowodów stwierdzi, że i pies posiada rodzaj życia psychicznego i że dane mu jest, niestety, także cierpienie psychiczne. A z tych i innych faktów – jako istoty myślące – winniśmy wyciągać wnioski. Pierwszym wnioskiem jest uznanie, że biologicznie wszelkie życie jest równe {egalitaryzm biologiczny) – wszyscy bowiem rodzimy się, umieramy i cierpimy, spożywamy pokarmy, wydalamy, rozmnażamy się. Jako ludzie mamy tylko tę wyższość i aż tę wyższość, że dysponujemy świadomością i rozumem. A to nas zobowiązuje etycznie, byśmy biologicznemu światu, zależnemu od nas, tak samo szczędzili wszelkich zbędnych cierpień, jak szczędzimy sobie wzajemnie. Tym bardziej że cały świat żywy jest nam tak samo potrzebny, tak samo dzięki niemu egzystujemy, jak dzięki innym ludziom, choć na innym poziomie zależności. Drugi wniosek zakłada, że jeśli w procesach wychowania chcemy osiągnąć cel, którym jest uznanie człowieka za wartość najwyższą, jeśli chcemy pobudzić sumienie ekologiczne na rzecz ochrony biosfery, musimy te procesy opierać na kształtowaniu szacunku do życia w każdej postaci.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>