Technosfera

Technosfera aktualnie istnieje jako sfera w dużym stopniu wyalienowana i oderwana od swych źródeł, jakimi są sfery omówione wyżej. Technosfera jako zespół przeszłych, aktualnych i potencjalnie możliwych w przyszłości naukowo-technicznych wytworów ludzkości – w ich funkcjach przemysłowych, komunikacyjnych, architektonicznych, planistycznych, informacyjnych, kulturowych i innych (gdyż sfera ta niemal całkowicie przenika całokształt naszego życia) – oczywiście pozostaje w związkach z tymi poprzednimi. Ale świadomość tych związków uległa wyraźnemu zawężeniu i nie prowadzi do właściwych wniosków w sferze decyzji i preferencji harmonijnego rozwoju społecznego. Na kanwie technosfery wyrosło bowiem, jako szkodliwy produkt uboczny, myślenie technokratyczne. Wyrósł zespół ludzkich postaw i poglądów, które nazywamy technokratycznymi.

Wszystkie one w swej istocie posługują się metodologią neopozytywisty- czną {o której szczegółowo powiemy dalej) i zapominają o humanistycznym celu istnienia technosfery jako sfery służebności, której służba kierowana być musi przez pryncypialne, wolne od relatywizmu, zasady etyczne.

Na innym planie – technokracja jest wyrazem szkodliwej megalomanii, wynikającej z ograniczonej świadomości człowieka. Generalnie rzecz biorąc wywodzi się ona z antropocentryzmu i przesuwa akcent wartości rzeczywistych na wartości iluzoryczne, jak np. mit o wszechmożnościach techniki. Technika – oczywiście bezwzględnie potrzebna dla rozwoju naszej cywilizacji – próbuje jednak w poglądach i decyzjach swych kierowników wypierać wartości pierwsze i innego rodzaju wartości pryncypialne. Szczególnie próbuje wypierać rangę etyki, stwarzając złudzenie, że ona sama jako technika potrafi nie tylko zrealizować, ale nawet zastąpić ludzkości wszelkie cele.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>