Wyjątkowość człowieka – ciąg dalszy

Nauka przyjmuje istnienie dwóch największych ewolucyjnych transcendencji. Pierwsza – to powstanie życia z materii nieożywionej („z prochu”). Druga – to powstanie ludzi w świecie zwierząt. Dalszą ewolucję Teilhard de Chardin przewidział jako rozwój w kierunku punktu Omega. Prawdopodobnie też ludzkość samotnie zdąża „ku swemu nieodgadnionemu, bliskiemu lub odległemu finałowi”.

Przeto każdemu dojrzałemu i myślącemu człowiekowi (nie od dziś zresztą, ale chyba od początku refleksyjnej świadomości człowieka) nasuwa się pytanie, jak winien żyć, aby jego życie było coś warte, jaki to życie ma sens… Nad tym odwiecznym pytaniem mędrcy głowili się od zawsze: ludzkość znalazła na nie dotąd chyba tysiące odpowiedzi, różnie formułowanych, m.in. w zależności od czasu oraz stopnia rozwoju cywilizacji i kultury. Pytanie to stało, stoi i stać będzie przed człowiekiem zawsze. Zawsze też człowiek będzie podejmował coraz to nowe próby odpowiedzi. Zakres tych odpowiedzi może tkwić w wielu kategoriach i perspektywach widzenia.

Człowiek, odkrywając dzięki nauce fakt, że swój organizm zawdzięcza ewolucji, otwiera też sobie możliwość sterowania tą ewolucją, dzięki możliwej umiejętności dostosowywania swych warunków środowiskowych do wymagań swoich genów, skoro dana mu była, i jest, także ewolucyjna umiejętność dostosowywania swych genów do wymagań środowiska.

Z chwilą powstania świadomości proces ewolucji pozagenowej nabrał ogromnego przyspieszenia. I oto nastała epoka szczególnie niebezpieczna, ponieważ ważą się losy rodzaju ludzkiego. Ukierunkowanie się ludzkości na azymut przetrwania staje się więc potrzebą chwili.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>