Zagrożenia chemiczne cz. II

Do biogeochemicznego obiegu w przyrodzie wprowadzane są takie substancje, które albo w ogóle nie ulegają rozkładowi, albo przemieniają się w jeszcze bardziej toksyczne. Wśród nich coraz powszechniejsze są metale śmierci, do jakich musimy z całą pewnością zaliczyć rtęć, ołów, beryl, kadm i pewnie wiele jeszcze innych. Metale te, w rozmaitych związkach chemicznych i postaciach fizycznych przenikają do pożywienia i do organizmów, czyniąc w nich doraźne lub długofalowe spustoszenia, porażając bariery odpornościowe organizmów, sprzyjając występowaniu chorób nowotworowych, metabolicznych i innych ogólnie zwanych cywilizacyjnymi.

Zasygnalizujmy krótko ten problem tylko na dwóch przykładach: ołowiu i nitrozoamin. Jak twierdzi pismo „Science” z 1980 r. w ciągu 130 pokoleń stężenie ołowiu w środowisku wzrosło aż milionkrotnie! A o przerażających skutkach działania ołowiu, zwłaszcza na mózg i ośrodkowy układ nerwowy, powiemy później. Nitrozoaminy to substancje, które powstają w organizmie człowieka na skutek nasycenia żywności związkami azotowymi (azotanami i azotynami), zwłaszcza pod nieobecność naturalnych substancji przeciwdziałających. Źródłem tych związków są zarówno skażenia np. studzien wiejskich przeciekami z gnojowic, jak też nawozy sztuczne, np. sa- letrzak, zmywane z pól uprawnych i nawiewane przez wiatr. Ponadto, niestety, do dziś w naszym przemyśle mleczarskim stosuje się związki azotu do konserwacji serów na skutek niskiej jakości bakteriologicznej mleka. Nitrozoaminy zaś to, obok wspomnianych aflatoksyn, najpotężniejsze ze znanych środków rakotwórczych. Nie dziwota więc, że zwłaszcza przy niskiej higienie komunalnej (problem wodociągów wiejskich) naszej polskiej wsi, zajmujemy relatywnie pierwsze (I), jakże niechlubne miejsce w świecie, jeśli idzie o liczbę zachorowań na raka żołądka wśród ludności wiejskiej.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>