Zagrożenia naturalne i pochodne cz. II

Wzrost demograficzny automatycznie zwiększa liczbę ludzi głodnych, niedożywionych i umierających z głodu. Z kolei – gdzie indziej – tworzy się rozszerzający coraz bardziej rynek konsumpcyjny, na którym prawa zwiększonego popytu śrubują zwiększoną podaż, czyli produkcję, a co za tym idzie – zwiększają ilość „metabolitów” przemysłowych. Te z kolei niszczą biosferę, zmniejszają jej produktywność i uderzają w zdrowie ludzi. Potrzeba zwiększania produkcji żywności pociąga za sobą konieczność zwiększonej eksploatacji gleb, konieczność zwiększania ilości nawozów sztucznych (czyli dalszego rozwoju ich produkcji przez przemysł chemiczny szkodliwy dla środowiska), co z kolei degraduje, „męczy” i wręcz, ostatecznie, niszczy glebę – ten ogromny majątek przyrodniczy, będący owocem pracy wielu pokoleń naszych przodków. Co prawda w innym kontekście, ale E. J. Osmańczyk zaliczył do zbrodni wobec ludzkości oprócz ludobójstwa, także zbrodnię ziemiobójstwa (J. Osmańczyk „Polski my naród, polski lud!”, „Trybuna Opolska”, 1985.01.25 nr 21 – wystąpienie z okazji 40-lecia powrotu Ziem Zachodnich i Północnych do Polski).

Coraz więcej ludzi – to coraz większa konieczność rozwoju urbanistyki, czyli dalszego pochłaniania gleb uprawnych i lasów pod zabudowę miejską i komunikację. I tak dalej – ciągi przyczyn i skutków wyzwolone przez zjawiska demograficzne można by konstruować wielostronnie, a także w głąb. Inne zagrożenia naturalne, o których już po części wspominaliśmy, to te, które potencjalnie drzemią w kosmo-, helio- i magnetosferze Ziemi.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>