Zagrożenia naturalne i pochodne cz. III

Zamiast z nienawiści i strachu tworzyć przeciw sobie coraz to nowe bronie, powinniśmy raczej starać się przygotować także na ewentualności takich właśnie zagrożeń. Skoro bowiem w geologicznej przeszłości Ziemi zdarzały się np. „przeskoki” biegunów magnetycznych wraz z okresowym zanikiem magnetosfery, nic nie upoważnia nas do nadziei, że zjawisko takie nie może się zdarzyć w każdej chwili i przynieść nieprzewidywane, najpewniej szkodliwe skutki, znane choćby częściowo w odniesieniu np. do cyklu 11-letniej aktywności Słońca.

Dodajmy do tego zagrożenia naturalne, rodem z geosfery, cięgle jeszcze „nie poznanej planety”, bo właściwie wnętrze naszego globu jest nam mniej znane niż najbliższa przestrzeń kosmiczna z Księżycem włącznie. Wystarczy jedno większe „drgnięcie” w czasie istniejącej przecież nieustannie „wędrówki kontynentów”, a jego wynikiem może być kataklizm o straszliwych rozmiarach. Czy jesteśmy przygotowani, by w takim momencie stawić mu jakoś czoła? Ponadto człowiek nieustannie i nieodpowiedzialnie ingeruje w równowagę tektoniczną skorupy ziemskiej: w mniejszej skali przez wydobywanie kopalin użytecznych, głównie węgla i ropy naftowej, w znacznie większej skali przez podziemne wybuchy atomowe, tworzenie gigantycznych zbiorników wodnych. A przecież nawet samoistne katastrofy tektoniczne i wulkaniczno-tektoniczne nie jeden raz zbierały w historii przerażające żniwo ofiar ludzkich…

Doprowadzamy do perfekcji potencjalną sztukę zabijania i zmiatania z powierzchni Ziemi całych narodów, a zapominamy, że pod stopami, w atmosferze i w kosmosie, drzemią siły, wobec których wszystkie arsenały jądrowe razem wzięte nie znaczą praktycznie nic, wobec których my, ludzie, jeśli je niebacznie uwolnimy, jesteśmy całkowicie bezsilni, na które w zasadzie nie jesteśmy przygotowani. Czy nie warto więc zmienić kierunku tych wysiłków?

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>